hafty

niedziela, 09 kwietnia 2017

niestety tylko czas...

Kartki świąteczne zrobiłam tylko te zamówione. Komunijne już czekają w kolejce. W tym roku dla siebie raczej czasu nie mam.

Ciągłe egzaminy, eh czytam i czytam, a napisać nie mam kiedy. Tak tylko odliczam do końca każdego miesiąca i odhaczam wykonane zadania lub specjalizuje się w przesuwaniu deadlineów (cezury czasowej jak kto woli).

Tylko czasami uda mi się wyrwać kilka sekund na krzyżyki, które leżą na parapecie i kuszą.

Tarocik stoi - bo tam potrzeba więcej skupienia. Za to właśnie stawiam xxx w pociągu, Niestety nie wyrabiam pierwotnie postawionego planu, więc nie wiem kiedy go skończę. Teoretycznie w optymistycznej wersji miał zająć mi 2 lata (1,5 już minęło) ale w takim tempie wydłuży to się znacznie. Zwłaszcza, że strasznie dokucza mi łokieć prawej ręki i ciągnie w nadgarstek. Z tego powodu też zaczęłam się uczyć wyszywać lewą ręką.

HAED

Przyszła wiosna. Czas na działkę wybywać. Dzień jest dłuższy, ale siły jakoś nie podwoiła. Czekam na letnie ciepełko by na tarasie ładować bateryjki.

czwartek, 09 marca 2017

Wiele nie przybyło, ale zawsze powoli zmierzam do postawionego celu :)

HAED

i teraz też trochę smaczku :P

dużo stania przy garnku z gorącym olejem

potrzebne sprawne rączki i podzielność uwagi :)

jeszcze tylko cukier puder i takie oto smaczki :) ostatkowe

Tagi: Tarot Town
22:31, kurolka , hafty
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 lutego 2017

... na "niechcemisiową chorobę"

Brak mi weny jakoś tak... może to ta pogoda, a może spadek formy na przedwiośniu.

Liczę, że nie potrwa to zbyt długo.

A tu dziewczyny prawie przy pracy:

Tagi: Tarot Town
21:30, kurolka , hafty
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 stycznia 2017

Witam Was w kolejnym roczku z najlepszymi życzeniami - aby pomyślność dopisywała i wszystkie postanowienia się spełniły.

Dziś mam podsumowanie zeszłorocznej pracy nad Tarotem. Niestety postęp prac mizerny i daleki od oczekiwań. Nic odkrywczego nie napiszę twierdząc, że postaram się poprawić. Pocieszam się jedynie myślą, że mam drugi projekt haftowy ze smokami rozpoczęty i tam też krzyżyki stawiałam.

W Tarocie podgoniłam kilka krzyżyków w przerwie świątecznej - aż wstyd bo były wymówką w nauce. Taki temat zastępczy żeby czasem do książek nie zasiąść. Achhh bywa...

Skończyła kartkę wzoru z dużego balona - postawiłam jakieś 7200 krzyżyków. Niestety statystyka jest bardzo słaba - wychodzi jakieś 19 krzyżyków dziennie, co jest bardzo daleko od minimalnych oczekiwań :P w takim tempie skończę może za jakieś 50 lat... :P No nic wszystko przed nami - proszę o doping może wtedy lepiej pójdzie!!!

HAED

pomocnica...

HAED

niedziela, 25 września 2016

Pociągu dalszy ciąg. Skończyłam wreszcie trzecią stronę wzoru. Moja mała pomocnica nie zgadzała się na spokojne wyszywanie. Skończenie tych kilkudziesięciu krzyżyków trwało i trwało. Zwłaszcza, że kolorów masę i po kilka sztuk tylko - więc ciągłe przewlekanie igły było uciążliwe.

Ale jest cały lewy boczek - teraz cała reszta.

Myślałam, że jesienią będzie więcej czasu na to, ale przyszła pora powrotu do pracy. Działka będzie odpoczywać, ale za to praca mnie będzie absorbować.

Jakoś sie ten czas poukłada...

sobota, 16 lipca 2016

Tarot świata dawno nie widział, ale za to w pociągu coś przybywa powolutku.

Tak się zmieniało:

HAED

HAED

HAED

HAED

HAED

niedziela, 22 maja 2016

już prawie miesiąc minął od poprzedniego posta z pociągiem

Jestem wielozadaniowa, więc chwytam się różnych rzeczy w zależności od dnia :)

wyszywać cały czas nie mogę bóle w łokciu przeszkadzają czasami w ciągłym trzymaniu ręki w jednej pozycji, a pociąg na tamborku i wcale lekki nie jest.

tyle mam:

HAED

HAED

HAED

to już cała strona wzoru - u mnie po powiększeniu były to dwie strony A4

czwartek, 05 maja 2016

krótka relacja z Tarota

w kwietniu coś tam się zadziało i kilka chwil w czasie weekendów mogłam złapać na krzyzyki.

Tak startował kwiecień:

HAED

Zaś tak mamy teraz

HAED

Przybywa bardzo powoli, ale zawsze do przodu.

Malucha wstaje i chodzi przy wszystkich meblach więc trzeba jej cały czas pilnować i niestety nie można mieć zajętych rąk...

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Jedzie, jedzie... w sumie to nie bo dopiero początek i pociągu jeszcze nie widać. Zaczęłam kolorki i jestem zadowolona.

Muszę też wrócić do pierwotnego planu i zajmować się pociągiem w tygodniu a Tarotem na weekendy, bo biedny kolos by w odstawce, a też chciałabym żeby w nim przybywało. Także najnowsze postanowienie to powrót do dyscypliny.

HAED

5 tygodni pracy i czarna góra w całości.

HAED

dłuuuugi :)

HAED

6 tydzień i zaczyna robić się ciekawiej :) i radośniej

HAED

praca z tyloma kolorami jest mozolna i czasem uciążliwa...

HAED

jak widać parkowania brak... ale staram się nie latać daleko i pracować w obrębie jednej strony wzoru :)

 

środa, 02 marca 2016

Stan na koniec lutego.

HAED

Wyszywany jedynie w weekendy. No niestety tylko na to czas pozwolił. Na razie zachwycona jestem krosnem, a jak będzie dalej to się okaże podczas przesuwania materiału.

Odstawiony obecnie do kąta bo zbliżają się święta i wiosna. Czas ruszyć z kartkami i jajeczkami na nadchodzący czas. Warsztat już wytargany z piwnicy więc trzeba zabrać się za robotę bo młoda ma zamiar wystartować z raczkowaniem, a wtedy te kartony z papierami będą musiały zniknąć, aby ocalały...

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin
zBLOGowani.pl
DEKORMANIA
Coricamo - sklep z materiałami do rękodzieła